Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1


Nr 1 nie tylko w nazwie

Nowoczesność i tradycja

« wróć

 

Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 w Łodzi to lider przemysłu śmigłowcowego. Spółka, wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., specjalizuje się w naprawach, modernizacjach i obsługach śmigłowców rodziny Mi, a także śmigłowców Kaman SH-2G amerykańskiej produkcji oraz kompleksowym serwisowaniu samolotów szkolnych TS-11 Iskra Polskich Sił Powietrznych. WZL-1 to zakład o ponad 70-letniej tradycji.


Jak mówi prezes spółki Marcin Nocuń, przez wiele lat potrzeby rynku wojskowego kreowały rozwój przedsiębiorstwa. W 1991 r. zespół specjalistów WZL-1 opracował i wdrożył jeden z pierwszych innowacyjnych projektów – remont pierwszego ciężkiego śmigłowca Mi-24.

– Po wykonaniu tego remontu rozpoczęliśmy naprawy główne pozostałych ciężkich śmigłowców. I tak, od 1992 r. remontujemy Mi-8, od 1993 r. – Mi-14 oraz Mi-17, a od momentu wstąpienia Polski w struktury NATO dostosowywaliśmy flotę śmigłowcową rodziny Mi do współpracy ze statkami powietrznymi sojuszu – podkreśla prezes zarządu WZL-1.

 

Maszyny zostały wyposażone w nowoczesny sprzęt łączności, nawigacji oraz identyfikacji. W konsekwencji zrealizowano szereg skomplikowanych przedsięwzięć modernizacyjnych i przystosowano śmigłowce do standardów wymaganych przez europejskie i światowe władze lotnicze, tak aby mogły latać w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

– Śmigłowce eksploatowane przez pilotów Wojska Polskiego są bezpieczne i dobrze spełniają swoje zadania, szczególnie w czasie wymagających i trudnych misji zagranicznych, np. w ramach kontyngentu NATO w Afganistanie, Czadzie czy Iraku – dodaje prezes Marcin Nocuń.

Remont Mi 24 senegalskich sił powietrznych

 

Niedawno w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w Łodzi zakończył się remont śmigłowca Mi-24, należącego do sił powietrznych Senegalu. Po maszynę na lotnisko imienia Władysława Reymonta w Łodzi przyleciał jeden z największych samolotów transportowych na świecie AN-124 i przetransportował ją do Dakaru. Mi-24 przeszedł w łódzkiej spółce generalny remont, który zakończył się oblotem maszyny w mieszanej polsko-senegalskiej załodze. Próbny lot został przeprowadzony w obecności delegacji Senegalu z dowódcą sił powietrznych tego kraju na czele.

– Dla WZL-1 współpraca z partnerem senegalskim daje możliwość zaprezentowania na rynkach międzynarodowych swoich kompetencji w zakresie remontów śmigłowców rodziny Mi, a tym samym zdobycia nowych zagranicznych klientów – podkreśla prezes Marcin Nocuń.

 

Nowe wyzwanie

 

Ze względu na bogate doświadczenie Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 mają stać się centrum serwisowym nowego śmigłowca wielozadaniowego i uderzeniowego. Taką decyzję pod koniec ubiegłego roku podjął minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Jak tłumaczył szef MON, centrum serwisowe będzie integralnym elementem kontraktu na nowe helikoptery, które zasilą polską armię. Antoni Macierewicz zapowiedział, że w związku ze zwiększeniem kompetencji WZL-1 zostaną tu utworzone nowe miejsca pracy. Na początek będzie ich prawie 100.

Śmigłowiec-robot do zadań specjalnych

 

WZL-1 nie tylko specjalizują się w modernizacji i serwisowaniu śmigłowców, ale również oferują nowoczesne produkty i stawiają na innowacyjne programy, realizowane dzięki wdrażaniu projektów badawczo-rozwojowych przy współudziale innych podmiotów Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., instytutów naukowych oraz uczelni.

 

Rezultatem przedsięwzięć badawczo-rozwojowych było wyprodukowanie demonstratora technologii o nazwie ILX-27 – śmigłowca-robota przeznaczonego do zadań specjalnych, o masie startowej 1100 kg oraz udźwigu użytecznym 300 kg. Projekt był zrealizowany w konsorcjum z Instytutem Lotnictwa i Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych. Ta bezzałogowa maszyna może być wykorzystywana do zadań rozpoznawczych, naprowadzania i lokalizacji celów nawodnych oraz powietrznych, wykrywania skażeń wody i powietrza oraz kontroli i zabezpieczenia wybrzeża.

Całe przedsięwzięcie – od pomysłu poprzez prace badawczo-rozwojowe, projektowanie, produkcję, badania naziemne i w locie – odbywało się wyłącznie przy udziale potencjału polskiego przemysłu lotniczego.

– Śmigłowce bezzałogowe klasy ILX-27 nie są jeszcze wprowadzone do eksploatacji, ale dzięki prowadzonym pracom nie odstajemy od światowego przemysłu lotniczego. Co więcej, przewidujemy możliwość nie tylko zaopatrywania Sił Zbrojnych RP oraz innych służb, takich jak Policja, Straż Pożarna czy Straż Graniczna, w nowoczesny śmigłowiec bezzałogowy produkowany całkowicie w Polsce, ale również zaoferowania naszego produktu na rynkach zagranicznych  -podkreśla dyrektor marketingu i rozwoju WZL-1 Jarosław Gawryś.

 

Na czym polega innowacyjność ILX-a? Jego konstrukcja to w przeważającej części nowoczesne materiały kompozytowe, zarówno szklane, jak i węglowe. Wykorzystano je do konstrukcji łopat wirnika nośnego oraz śmigła ogonowego. Konstrukcja kadłuba natomiast wykonana jest w technologii kompozytów szklano-epoksydowych, m.in. ze względu na ich lepsze właściwości eksploatacyjne. Alternatywnie opracowano również wersję węglowej belki ogonowej.
Napęd demonstratora stanowi tłokowy silnik lotniczy o mocy 260 KM, jednak w docelowej wersji śmigłowca przewidziany jest silnik turbinowy, co pozytywnie wpłynie na jego możliwości.

Innowacyjne rozwiązania, nowoczesne materiały

 

Od 2015 r. w WZL-1 Oddział w Dęblinie działa Wydział Technologii Kompozytowych, który, jak mówi dyrektor oddziału Bartłomiej Kacperczyk, jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku lotniczego zarówno wojskowego, jak i cywilnego na produkty wykonywane w tej technologii.

– To dla nas ogromne przedsięwzięcie i wyzwanie. Wytwarzamy jednak nie tylko demonstratory technologii, jesteśmy gotowi także na podjęcie produkcji innych ważnych elementów stosowanych w lotnictwie – podkreśla dyrektor Kacperczyk.

WZL-1 podjęły starania, by rozwijać produkcję wyrobów kompozytowych oraz by spełniały one wszelkie normy. Zainwestowano więc w zaplecze technologiczne, a linia produkcyjna została wyposażona w szereg nowoczesnych urządzeń.

 

Wykwalifikowana kadra źródłem sukcesu

 

Zarząd Wojskowych Zakładów Lotniczych Nr 1 w Łodzi inwestuje też w kadrę. Jak informuje prezes Marcin Nocuń, pracownicy spółki regularnie podnoszą swoje umiejętności i kwalifikacje.

– WZL-1 systematycznie odmładzają załogę. Kadra to klucz do osiągnięcia sukcesu na wielu płaszczyznach. Nasi pracownicy to dla nas bezcenne know-how i profesjonalizm. To ludzie o olbrzymim doświadczeniu, zaangażowaniu i ambicjach – przekonuje Marcin Nocuń.

Jak dodaje, WZL-1 mają na rynku krajowym ugruntowaną pozycję. Stanowią integralną część Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A., w której obowiązuje zasada synergii. Każda ze spółek jest ekspertem w swojej dziedzinie, a liderem i ekspertem w branży śmigłowców są Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 – podkreśla prezes.

 

źródło: http://gpcodziennie.pl/61305-nowoczesnosc-i-tradycja.html